Sztuka płynie w moich żyłach jak najczystsza rzeka wspomnień i talentów, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Mój dziadek — rzeźbiarz o złotych dłoniach — tworzył niezwykłe figurki, płaskorzeźby i rzeźby, zarówno małe, jak i monumentalne. Gdy zaszła taka potrzeba, z mistrzowską precyzją potrafił wyrzeźbić nawet państwowe pieczątki po II wojnie światowej. Babcia — czarodziejka rękodzieła — szyła, haftowała, szydełkowała i tworzyła dzieła, które do dziś pachną domowym ciepłem i nieskończoną cierpliwością.














